O składni konstrukcji z imiesłowowym równoważnikiem zdania

Szanowni Państwo, chciałabym dowiedzieć się, czy poniższe zdanie jest prawidłowe stylistycznie, zwłaszcza pod względem zastosowania równorzędnych imiesłowów "przyciskając" i "czekając", czy konstrukcja zdania jest niepoprawna i na końcu prawidłowym byłoby użycie orzeczenia "czekała", zamiast imiesłowu "czekając?"
Zdanie: "Ściszyła głos i Maja nie słyszała już ani słówka, więc usiadła na łóżku, przyciskając do siebie ulubionego psa i czekając".
Będę wdzięczna za rozwianie moich wątpliwości.
Szanowna Pani,
Pani pytanie celuje w interesujący i ważny problem. Sytuuje się on nie – jak Pani sugeruje – w kategorii błędów stylistycznych, lecz w kategorii błędów gramatycznych, ściślej: składniowych. Idzie bowiem o użycie konstrukcji z imiesłowowym równoważnikiem zdania.
W rozpatrywanym wypowiedzeniu ostatnia, idąca po przecinku, fraza zawiera dwa imiesłowy przysłówkowe współczesne (zakończone na -ąc) w funkcji równoważników zdań i to właśnie one zasługują na uwagę. Ich zastosowanie obwarowane jest pewnymi ograniczeniami, w związku z czym są to struktury bardzo trudne w użyciu, jednak chętnie wybierane przez użytkowników języka ze względu na swoją ekonomiczność.
Zasada użycia imiesłowowego równoważnika zdania z imiesłowem współczesnym obejmuje warunek równoczesności czynności, tj. czynność, o której mówi się za pomocą imiesłowu zakończonego na -ąc, powinna zachodzić w tym samym czasie co czynność, o której jest powiedziane w zdaniu głównym. Czas trwania obu czynności powinien być podobny, porównywalny. Drugi warunek dotyczy podmiotów obu fraz: imiesłowowej i zdania głównego – podmioty (wykonujące komunikowane czynności) muszą być tożsame. Dlatego znany podręcznikowy przykład: Idąc przez most, wiatr zerwał mu czapkę ilustruje błędne użycie konstrukcji z imiesłowowym równoważnikiem zdania. Naruszone zostały w nim dwie opisane wyżej zasady: 1) podmioty są nietożsame (w pierwszej części zdania jest nim ktoś, kto idzie, w drugiej – wiatr); 2) czynności, o których mowa, są nierównoczesne: to, że ktoś idzie przez most, trwa nieporównywalnie dłużej niż to, że wiatr zerwał temu komuś czapkę z głowy.
W przykładzie, który Panią interesuje, należy wziąć pod uwagę fragment: usiadła na łóżku, przyciskając do siebie ulubionego psa i czekając. Zasada tożsamości podmiotów (wykonawców czynności) jest zachowana: w obu członach jest mowa o tej samej osobie. Naruszona została jednak zasada równoczesności czynności: to, że Maja usiadła na łóżku, poprzedziło to, że przycisnęła do siebie psa i czekała. Innymi słowy: najpierw usiadła, później czekała. W związku z tym konstrukcję tę trzeba uznać za błędną. Bardzo dobrze sprawdziłby się w tym wypadku nieco zapomniany już równoważnik zdania z imiesłowem przysłówkowym uprzednim (tj. zakończonym na -łszy, -wszy), którego używa się do zakomunikowania o czynności przeszłej, wcześniejszej niż czynność zdania głównego. Por. poprawioną wersję zdania:
Ściszyła głos i Maja nie słyszała już ani słówka, więc usiadłszy na łóżku, przyciskała do siebie ulubionego psa i czekała.
Następstwo czynności można także wyrazić inaczej:
Ściszyła głos i Maja nie słyszała już ani słówka, więc po tym, jak usiadła na łóżku, przyciskała do siebie ulubionego psa i czekała.
Imiesłowową konstrukcję da się też zastosować z pominięciem formy usiadła na_, por.:
Ściszyła głos i Maja nie słyszała już ani słówka, więc usiadła na łóżku i, przyciskając do siebie ulubionego psa, czekała (tu proszę zwrócić uwagę na konieczność obustronnego oddzielenia frazy imiesłowowej przecinkami od reszty wypowiedzenia).
Jak widać, możliwości wyrażenia określonych treści jest sporo, ale sama konstrukcja uchodzi za wymagającą.
Z serdecznymi pozdrowieniami
Mariola Wołk

Komentarze