Słowo o przymiotniku „unikalny” – czy podlega stopniowaniu?
- Alina Naruszewicz-Duchlińska

- 16 lut
- 2 minut(y) czytania
Szanowni Państwo,
zwracam się z uprzejmą prośbą o stanowisko w kwestii stopniowania przymiotnika „unikalny".
W tradycyjnym ujęciu znaczeniowym przymiotnik ten oznacza „jedyny w swoim rodzaju", co sugerowałoby brak możliwości stopniowania (por. konstrukcje typu „bardziej unikalny", „najbardziej unikalny"). Jednocześnie w praktyce językowej, zarówno w tekstach publicystycznych, jak i w języku potocznym, formy stopniowane pojawiają się coraz częściej i bywają uzasadniane przesunięciem znaczeniowym w stronę „wyjątkowy", „rzadki".
Moje pytanie dotyczy tego, czy w aktualnej normie języka polskiego:
- stopniowanie przymiotnika „unikalny" należy uznawać za błąd,
- czy też jest ono dopuszczalne w określonych kontekstach lub rejestrach językowych.
Będę wdzięczny za informację, jak Państwo oceniacie to zjawisko oraz czy istnieje w tej sprawie oficjalne stanowisko lub rekomendacja.
Z wyrazami szacunku
Szanowny Panie,
„unikalny” w znaczeniu ‘jedyny w swoim rodzaju’ stanowi przykład przymiotnika o znaczeniu absolutnym, czyli bezwzględnym, tak jak „martwy’ czy „doskonały” – nie można być mniej martwym (pomijając narracje o zombie), jak i bardziej doskonałym (pomijając np. idiolektalne zwroty do obiektu uczuć).
Puryści językowi uznaliby zatem, że nie powinno się go stopniować, dbając o wzorce poprawności językowej.
Zachodzą jednak, jak Pan słusznie zauważył, przesunięcia znaczeniowe wynikające m.in. z tego, że słowo to bynajmniej nie jest traktowane jako unikalne, tylko nadużywane i stopniowo wypiera swoje odpowiedniki takie jak np. wyjątkowy, niepowtarzalny czy unikatowy.
Oficjalne stanowiska językoznawców uwzględniają możliwość stopniowania.
„Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN pod redakcją Andrzeja Markowskiego (wyd. z 2016 r.) dopuszcza stopień wyższy – tzn. bardziej unikalny, sugerując jednak użycie innych, synonimicznych form (np. jedyny w swoim rodzaju).
Zatem nie jest to w myśl oficjalnych założeń forma błędna, ale też nie jest to forma mile widziana w dobrym towarzystwie językowym ;)
Z wyrazami szacunku
Alina Naruszewicz-Duchlińska

Komentarze